piątek, 28 listopada 2014

Weekendowa refleksja

Zdarzyło wam się kiedyś, że gdzieś nie poszliście, bo byliście nie w humorze lub po prostu nie mieliście ochoty pójść?  A później wasi znajomi skutecznie tłukli wam do głowy " jaka szkoda, że Cię tam nie było ", "nawet nie wiesz co straciłaś". OWSZEM WIEM. Od tygodnia o niczym innym nie gadają, ale tylko półsłówkami typu " a pamiętasz jak ona z nim ten" " no i wtedy on jej tamto". Najgorsze jest to, że totalnie cie wtedy olewają, nie będąc tego świadomymi. Czasami łapię się na tym, że sama to robię,  ale staram się to jakoś zawsze naprawić.  Możecie to nazwać bólem dupy,.ale to jest naprawdę dotkliwe. Taka mała refleksja na początek weekendu. Do miłego :)
V

poniedziałek, 10 listopada 2014

"Nie zostawiaj mnie, proszę nie zostawiaj..."

Miałam przyjemność uczestniczyć wczoraj w honorowej projekcji filmu" Miasto 44 w moim rodzimym mieście. Czekałam na ten film od dawna, ale jak to zwykle bywa, nie miałam z kim na niego iść. Ale doczekałam się tego, że film przyjechał do mnie :)

Film Jana Komasy cieszył się mega popularnością jeszcze zanim odbyła się premiera i moim zdaniem jak najbardziej na to zasługuje. Pełen jest wzruszających, ale i mocnych i trudnych do zrozumienia scen i nie dziwię się, że jest on dopuszczalny od 16 lat. Do obejrzenia go trzeba dojrzeć.
Nie będę pisać o czym on dokładnie jest, bo każdy szczegół jest tu ważny a seans trwał 2 godziny.
Opowiem tylko o scenie, która poruszyła mnie najbardziej. Otóż gdy główny bohater- Stefan wybiera się do powstania, chce niespostrzeżenie wyjść z domu, w czym przeszkadza mu jego młodszy brat. Jaś, który chociaż z pozoru mało rozumie, wie co się dzieje, zresztą jak cała Warszawa. Krzyczy przez łzy do brata : "Nie zostawiaj mnie, proszę nie zostawiaj..." . Stefan nie zważając na łkającego brata i tak wychodzi walczyć za swoją ojczyznę, ale obiecuje wrócić za parę dni. I faktycznie wrócił, ale było już za późno. Na ulicy właśnie odbywa się masowe rozstrzeliwanie cywili, w tym Jasia i jego matki. Stefan w osłupieniu patrzy jak kulkę dostaje najpierw jego brat, a później matka. Nie potrafił się pozbierać po tym wydarzeniu przez dobre kilkanaście dni.
Sceny te uważam za najpiękniejsze, ale zarazem za najsmutniejsze z dwóch powodu. Ukazują po prostu jak ważna była rodzina w okresie wojennym, oraz jak łato było ją stracić. Pokazuje jeszcze jeden, ten wielokrotnie podkreślany fakt, mianowicie według wszystkich powstanie miało potrwać góra 3 dni. Nikt nie przewidział jednak jakich poświęceń w ludziach i emocjach będzie wymagał ten zryw.
Nie ukrywam, że filmy wojenne są zaraz po siatkówce moim zamiłowaniem. Nie lubię ich jednak, ani ze względu na sceny batalistyczne, ani na efekty specjalne( chociaż one też są godne podziwu). Uwielbiam takie kino, ponieważ ukazują one realia, z jakimi przyszło się zmierzyć niejako bohaterom tamtych czasów. Rozłąka z rodziną, często ich śmierć, warunki nie do wytrzymania, głód, cierpienie. Jednak znalazło się paręnaście osób, które to wszystko potrafiły znieść i dziś są ci ludzie dumnie prezentowani na wielorakich uroczystościach związanych z niepodległością naszego państwa.
 Nikomu nie było łatwo, ale chwała tym, którzy to wytrzymali i dziś możemy mówić o nich BOHATERZY NARODOWI

----------------------------------------------
Kasia Sawczuk- Tchnienie Wolności

poniedziałek, 3 listopada 2014

Co, jak i dlaczego?

  Pewnie zastanawiacie się kim jestem i co ja tu właściwie robię? No cóż, to dokładnie tak jak ja. Zastanawiałam się nad tym już od dłuższego czasu, ale teraz pod wpływem piosenki, impulsu, chwili postanowiłam zacząć coś pisać. W zasadzie dużo rzeczy już o mnie wiecie: działam chaotycznie impulsywnie i nie wiem kim jestem. Dużo więcej niż powiedziałabym na pierwszej randce. 

  A tak całkiem poważnie to nazywam się Veronika, uczę się w liceum,  pochodzę z małego miasta na Śląsku, ale jestem cholernie duma zarówno z mojego miasta, jak i regionu, który jest równocześnie jedną z moich największych miłości. Zdecydowanie pierwsze miejsce zajmuje u mnie Siatkówka co podkreślam na każdym kroku od kilku lat. A poza tym, to historia w wydaniu bardziej współczesnym, Kolarstwo, Skoki Narciarskie, podróżowanie po Europie i wiele innych, które trudno jest wymienić. Należę do kategorii ludzi o wielu zainteresowaniach i szerokich horyzontach. Na każdy temat mam zdanie i zawsze można ze mną porozmawiać.

  O mnie tyle, jeżeli chcecie wiedzieć więcej to zapraszam do częstego zaglądania. Na pewno coś pojawi się w przeciągu tygodnia, bo mam masę nauki i brak jakiejkolwiek ochoty na nią :)
Pozdrawiam, ściskam, całuje i co ino bądź :)
V
-------------------------------------------------
Piosenka na dziś:
https://www.youtube.com/watch?v=hRXlyoVlWTs